Sterylna miłość - Opowiadanie w czterech aktach (Dokument fabularyzowany)
Rozdział I
Rozdział II
Rozdział IV
Papierowa "Omaha" już w sprzedaży...
No i urodziła się...
Po kilkunastu dniach dopasowywania się do wymogów drukarni, składzie i oczekiwaniu na finalną okładkę, oto jest... "Omaha 06:29" w wersji analogowej...
Szczerze mówiąc, cholernie się bałem, że coś pójdzie nie tak. Zazwyczaj, kiedy jestem pewny, że nic złego nie powinno się zdarzyć, wtedy właśnie się zdarza. Tym razem naładowałem się tak potężną dawką negatywnej energii, że to musiało się udać. I uważam, że udało się...
Szalenie ciekawy debiut literacki. Bardzo dobry debiut literacki! Ogromne poczucie humoru, świetne i rzeczywiste dialogi, napięcie, które trzyma i rośnie już od pierwszych stron, główni bohaterowie Jay i Bill, fabuła, no wszystko mi się podobało. A wydawałoby się, że temat przeniesienia w czasie już oklepany i nic nowego nie da się wymyślić. Niespodzianka, da się! Panie Autorze, majstersztyk.
Jeśli szukacie ekstazy intelektualnej, uniesień duchowych czy też natchnionych prawd objawionych odpuśćcie sobie tę książkę. Nie dotykajcie. Najlepiej nawet nie oglądajcie okładki, bo jeszcze nieopatrznie wam się otworzy i zaczniecie czytać… a potem pretensje nie wiadomo do kogo. Jeśli jesteście naiwną pensjonarką, szukającą płomiennej miłości aż po grób, to też lepiej też się nie zabierajcie do lektury, bo tu ani romantyzmu, ani grobu. W tej książce trupy walają się gdzie popadnie, flaki zwisają dookoła a wszystko to w huku dział, kurzu i smrodzie. (…)
(…) To książka o przygodzie. O marzeniu, żeby rzucić wszystko w diabły, pierdyknąć to całe nudne, nawet jeśli jest całkiem wypasione życie i wyjechać w Bieszczady. Nie, zaraz wróć. Bieszczady już nie modne. Teraz po prawdziwą przygodę jedzie się do Normandii. Żeby poczuć smak krwi, piach w oczach, oddech śmierci na karku. Żeby żyć przez WIELKIE Ż.
(…) Omaha to solidny kawałek dobrej zabawy. Czyta się szybko, łatwo i przyjemnie. Akcja toczy się wartko i bez przynudzania. Rzeźnicka precyzja w opisie walk nie obrzydza, da się czytać przy śniadaniu.(…) Omaha nie udaje, że jest wielką literaturą, która za wszelką cenę próbuje wcisnąć jakieś przesłanie, wpędzić czytelnika w dylematy moralno-egzystencjalne albo depresję. Jest pokręconą historią okraszoną niezłym humorem z domieszką absurdu stworzoną dla ogólnej uciechy gawiedzi. A więc bierzcie, czytajcie i dobrze się bawcie.
Uwielbiam styl M. Roqforta od kiedy natknęłam się na jego bloga. Rzadko spotyka się obecnie teksty pisane tak lekkim stylem i do tego z wyjątkowo oryginalnym poczuciem humoru. "Omahę" czyta się niemal na jednym wdechu. Pozwala przewietrzyć głowę od nadęcia i złotych myśli, które atakują już nie tylko z kart książek, ale i billboardów. Dla mnie też rewelacyjnym pomysłem było całkowite pominięcie wątków damsko-męskich. Cudo! Po prostu akcja - reakcja i dialogi. Kąśliwy, nieco niepoprawny, miejscami raczej krzywy humor dodaje całej historii kolorytu. I to tempo, które z każdym rozdziałem przyspiesza... I wielki plus za zakończenie. A skoro rewelacja, to dlaczego 8? Bo jak każdy debiut, i nie tylko debiut, miewa swoje słabsze momenty i super :)
![]() |
| legacy.com |
Jako self-publisher, oprócz pisania, muszę zatroszczyć się o sprzedaż moich płodów. Nie stać mnie na wywalenie 20 kafli tylko po to, żeby Omaha przez tydzień stała na półce Empiku z dopiskiem "Bestseller" i wciskać kit, że to wiekopomne dzieło.
![]() |
| https://retailnet.pl/ |
Jak kupić papierową wersję "Omahy"? - Instrukcja
Cena książki to 28,99 zł, plus
przesyłka.
(W cenie oczywiście autograf i dedykacja, jeśli ktoś życzy sobie mojego wpisu. Za kilkaset lat taki wpis będzie wart krocie 😉 )
( Przy wysyłce paczkomatem będę potrzebował jedynie adres e-mail, numer telefonu komórkowego, oraz numer paczkomatu.)
Poczta Polska 9 zł.
Jeśli ma wysyłka będzie za granicę, muszę wiedzieć gdzie, żebym znalazł najtańszą wysyłkę.
Wpłaty proszę kierować na firmowe konto mojego wydawnictwa:
47 1050 1764 1000 0092 7941 9528
Jeśli przelew będzie z zagranicy:
IBAN PL 47 1050 1764 1000 0092 7941 9528
Jako odbiorcę proszę wpisać: PHU Hitman
Adres odbiorcy: 84-239 Bolszewo, a w uwagach - książka Omaha
...i to wszystko. Proste? Proste... A teraz dajcie się skusić, bo Omahę naprawdę fajnie się czyta. 😎
Zapytania
w sprawie zakupu można kierować na mój e-mail roqfort@gmail.com, lub na Messengera na fejsie. Funkcjonuję tam, jak Mariusz Szczerbaniewicz - pisarz i wydawca
To profil publiczny.
Na koniec, żeby nie zamęczać Was książką, z okazji Euro 2020 wrzucam zdjęcie naszego czołowego piłkarza, który wrócił właśnie ze spotkania z kumplami z Polski...
"Omaha 06:29" niebawem w wersji papierowej...
Nie przypuszczałem, że w dobie czytników, papierowe wydania książek są jeszcze ciągle popularne. Okazuje się, że rzesza miłośników szelestu kartek oraz zapachu farby drukarskiej ciągle ma się dobrze i nie zamierza wymierać.
Dawno temu pisałem o zaletach e-booków i ich niezaprzeczalnej przewadze nad książką "analogową".
Ebooki są cool… - link
Najwyraźniej nie wszyscy podzielają mój pogląd. Otrzymałem sporo zapytań o wydanie mojej książki w wersji papierowej, więc ogarnąłem się, ostro podziałałem i teraz mogę oficjalnie obwieścić jej narodziny, które powinny nastąpić pomiędzy 11 a 18 czerwca, czyli za ok. 2 tygodnie.
Parę dni temu przekazałem drukarni wszystkie materiały i teraz wolny czas wypełniam żarliwą modlitwą o dobrą jakość druku.
Kiedy cały nakład do mnie dotrze, w końcu będę mógł się skupić na dokończeniu dwóch kolejnych książek.
Jeśli ktoś z Was będzie zainteresowany zakupem wersji papierowej, można zamówić ją bezpośrednio u mnie, po uzgodnieniu szczegółów za pośrednictwem poczty (roqfort@gmail.com). Z pewnością będzie taniej, niż u dystrybutorów.
A pozostając w temacie książek...
Tymczasem spadam, bo pies domaga się spaceru, a mój organizm filiżanki aromatycznej kawy.
Hasta la vista...
"Omaha 6:29" – Powieść, którą napisałem, bo nie miałem co czytać...
Miewam porąbane sny, choć przyznam, że jeszcze nie takie, w których Ziobro w rozciągniętych, białych slipach goni mnie
po supermarkecie.
Jednak jeden sen szczególnie utkwił mi w głowie. Do tego
stopnia, że zdecydowałem się go spisać, delikatnie przystroić,
klepnąć w pupę na pożegnanie i w formie powieści wypuścić w świat.
I tak powstała "Omaha 6:29"...
https://www.legimi.pl/ebook-omaha-6-29-mariusz-roqfort,b657675.html
Wydałem ją sobie sam, bo stawki, jakie proponują wydawcy to śmiech na sali. Bardziej opłaca się zbierać jagody lub puszki po piwie...
Jeśli zbiorę fundusze, wydam w formie papierowej.
Jeśli ktoś z Was ma już doświadczenie z self-publishingiem, chętnie posłucham porad.
A tymczasem, w przygotowaniu mam drugą pozycję. Zdradzę tylko, że tym razem będzie o
Polakach w ujęciu pozagrobowym.
Tymczasem dziękuję za poświęcony mi czas i czekam na komentarze i sugestie...
Zapach kobiety, czyli zmierzch Bogów...
Było to całkiem niedawno. Dzień przed Halloween. Miałem zabrać się do pisania tekstu o perfumach, ale w trakcie rozmyślania nad jego kompozycją, bezmyślnie wcisnąłem przycisk na pilocie telewizora.Tak się złożyło, że włączyła mi się stacja TVP Info…
Czas był wtedy niespokojny. Ogólnonarodowy Wkurw wyszedł z domu i rozlał się na ulice. Zakaz większych zgromadzeń i strach przed zakażeniem, przegrały w starciu z oburzeniem przeciw ustawie antyaborcyjnej i kolejnej próbie przekształcenia Polski w europejską edycję Arabii Saudyjskiej.
Przy okazji władze naszego kraju dowiedziały się, co mają ze sobą zrobić...
O przymiarkach do tej ustawy słyszałem nieraz, ale za każdym razem zastanawiało mnie, dlaczego jednym z czołowych jej orędowników, jest człowiek, który nigdy nie bzykał.
Wracając do transmisji protestów w TVP. Zdziwicie się, ale reżimowa stacja zdecydowanie pobiła nudną, bo obiektywną relację na TVN24.
Słynne paski pisowskiej telewizji w tym dniu zrobiły mi wieczór. Nagle przeniosłem się do wczesnych lat pięćdziesiątych, w których propaganda operowała najprostszym przekazem, bo tylko taki trafiał do prostych umysłów. Zupełnie, jak z czasów Bolesława Bieruta. Do pełni szczęścia brakowało mi tylko kukły z podobizną Tuska. Nie mogłem się oprzeć i pstryknąłem parę screenów na pamiątkę…
W zasadzie każdy program na żywo w TVP jest dla telewizji Kurskiego ogromnym wyzwaniem, obarczonym ryzykiem wpadki, z której trzeba będzie tłumaczyć się przed Pokurczem Wszechmogącym, który jak na złość wydaje się być nietykalny, nawet dla wirusów...
Z wypiekami na twarzy wgapiałem się w telewizor, uważnie śledząc gimnastykujących się operatorów kamer. Biedacy robili, co mogli, żeby nie pokazać zbyt wiele, a jednocześnie wyeksponować sceny, ukazujące demonstrantów w możliwie najgorszym świetle.
Kiedy przed kamerą niespodziewanie wyrastał transparent w rodzaju, „Jebać PiS” lub „Jarek wypierdalaj”, ostrość kamery dramatycznie spadała, by niespodziewanie powrócić ze zdwojoną siłą, kiedy pod Empikiem doszło do mordobicia. To, że bijatykę sprowokowała banda "patriotycznych" narodowców, nie miało znaczenia. W zamyśle redaktora prowadzącego transmisję byli to zwolennicy tzw. totalnej opozycji.
Dla urozmaicenia, od czasu do czasu przełączałem się na TVN, żeby móc podziwiać niesamowitą inwencję twórczą Polaków...
Obserwując schizofreniczne działania rządu i jego skłonność do dolewania oliwy do ognia, nie potrafię ogarnąć, do czego on zmierza i co zamierza osiągnąć. Z braku argumentów, pisiory znalazły sobie temat zastępczy. Kilku pisowskich bystrzaków, w logo strajku kobiet, doszukało się nazistowskich symboli.
Wygląda na to, że czeka nas deesesmanizacja...
Facebook Messenger jest podwójnie zagrożony. Nie dość, że propaguje nazizm, to jeszcze te tęczowe kolorki. Przegięcie...
A tak naprawdę, to prawdopodobnie kończą się pieniądze, tak hojnie rozdawane na duperele i premie dla tych, „którym się one po prostu należały”. Niespodziewany atak koronawirusa przyhamował proces beztroskiego rozdawnictwa. Kasa zaczęła się kurczyć, jak szprotka na patelni i może się okazać, że zabraknie na 500+ i inną karmę dla fanów populizmu, choć oglądając Wiadomości, dowiedziałem się, że rząd wie, co robi i robi to dobrze. Powoli spełnia się moja klątwa - obyście wygrali te wybory w czasach zarazy.
To, że obecne władze składają się głównie z idiotów, wiedziałem, zanim sformowano ten rząd. Mimo to nawet w trudnym dla budżetu okresie, spod kamienia wyłazi kolejny kamikaze finansów z zaskakującą inicjatywą. Dziś przeczytałem, że rząd zainicjował patriotyczną akcję „Maszt z flagą narodową, dla każdej gminy”. Środki na budowę masztów w wysokości niemal 6 mln złotych pochodzą z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Respiratory mogą poczekać…
Nadeszły gorzkie czasy dla pisiorów. Na domiar złego, ich bożyszcze Trump, właśnie przerżnął wybory, choć PiS ciągle wierzy, że da się to jakoś odkręcić...
Od początku naszej państwowości mieliśmy szczęście do „wybitnych” władców. Nie powinno zatem dziwić, że włóczymy się po świecie za pracą na zmywaku, zamiast deportować nielegalnych imigrantów ze Szwajcarii, czy Niemiec, szukających swojej szansy w zamożnej Polsce…
Narodowe frustracje tradycyjnie leczymy rozróbą i alkoholem. Wczorajszy Marsz Niepodległości jak zwykle zmienił się w napierdalankę oblaną sosem patriotycznym i odbył się pod cichym patronatem PiS. Teraz zacieram ręce i z niecierpliwością czekam na rewelacje w Wiadomościach TVP, w których okaże się, że większość prowodyrów to przebrane za nacjonalistów kobiety. Jacek Kurski to człowiek nieskażony intelektem. Mierny, ale wierny. Zrobi wszystko, co zdyskredytuje opozycję i wywoła uśmiech na licu prezesa.
A kiedy zdarzy mi się zapomnieć założyć maseczkę, pocieszam się, że przecież i tak wszyscy umrzemy...
"Zgnilizna" oficjalnie już w sprzedaży...
Cóż więcej mogę dodać? Może to, że jest dostępna w każdej księgarni, a także to, że mój wydawca zatroszczył się także o wydanie jej w form...
Najchętniej czytane
-
...po których twoja kobieta i koledzy z biura nie zwymiotują... Kiedyś kupowanie zapachów było proste. W kiosku Ruch trafić można b...
-
… szarpałbym kobietę jak Jehowa klamkę… W świecie damskich zapachów poruszam się jak Stevie Wonder w galerii sztuki współczesnej. D...
-
Tak, to wyznanie perfumoholika obracającego się w kręgu innych perfumoholików. Teraz kiedy z perspektywy kilkunastu lat widzę...
-
Prawda jest niestety taka, że znakomita większość facetów łysieć będzie, i nie ma widoków, żeby miało się to zmienić. Niech pocieszeni...
-
Nie potrafię powiedzieć, kiedy kultura grillowania w obecnym kształcie dotarła do naszego kraju. Prawdopodobnie w połowie lat osiemdziesiąt...









































